Kiedy słyszymy słowo „demencja”, bardzo często pierwszym skojarzeniem jest utrata pamięci. Osoba zaczyna zapominać, powtarza pytania, nie pamięta, gdzie coś odłożyła albo nie rozpoznaje bliskich.
Tyle że demencja może wyglądać zupełnie inaczej.
U jednej osoby pierwszym zauważalnym sygnałem rzeczywiście będą trudności z zapamiętywaniem nowych informacji. U innej pojawią się problemy z odnajdywaniem słów. Ktoś zacznie gubić się w dobrze znanych miejscach. U jeszcze innej osoby najpierw zmieni się zachowanie, zdolność podejmowania decyzji, kontrolowania impulsów, rozumienia sytuacji społecznych albo tego, co widzi.
Dlatego demencji nie da się sprowadzić do pamięci.
I warto zacząć od jeszcze jednego uporządkowania: demencja nie jest nazwą jednej konkretnej choroby.
Demencja, otępienie, zespół otępienny – czy mówimy o tym samym?
W polskich materiałach można spotkać kilka określeń.
Portal Pacjent.gov.pl, prowadzony przez Narodowy Fundusz Zdrowia i Ministerstwo Zdrowia, używa sformułowania „demencja, czyli zespół otępienny” i opisuje je jako termin obejmujący różne choroby mózgu, których wspólną cechą jest utrata funkcji poznawczych.
Akademia NFZ określa demencję jako zespół zaburzeń funkcji poznawczych, obejmujących między innymi pamięć, myślenie, rozumowanie, uczenie się, ocenę sytuacji oraz orientację.
W polskiej neurologii bardzo często nadal spotkamy natomiast słowa „otępienie”, „choroby otępienne” czy „zaburzenia otępienne”. Takiego języka używa między innymi Polskie Towarzystwo Alzheimerowskie. Jeszcze w 2026 roku jego konferencja naukowa nosiła tytuł „Otępienie w praktyce klinicznej”, a prezentowane podczas niej aktualne rekomendacje dotyczyły diagnostyki „chorób otępiennych”.
Nie oznacza to więc, że określenie „demencja” jest potocznym, niepoprawnym medycznie słowem. Jest używane również przez polskie instytucje ochrony zdrowia. W dokumentacji medycznej i literaturze specjalistycznej możemy jednak częściej spotkać określenie „otępienie”.
Terminologia dodatkowo się zmienia.
W najnowszej Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-11 demencje znajdują się w grupie zaburzeń neuropoznawczych. Polska jest obecnie w trakcie przygotowań do pełnego wdrożenia ICD-11. Ministerstwo Zdrowia podaje, że data oficjalnego przejścia polskiego systemu na nową klasyfikację nie została jeszcze wyznaczona, a dotychczas stosowana ICD-10 ma zostać przez nią dopiero zastąpiona.
Dlatego przez jakiś czas będziemy spotykać obok siebie kilka języków opisujących bardzo podobne zjawiska.
Czym więc właściwie jest demencja?
Najprościej można powiedzieć:
demencja jest zespołem zmian w funkcjonowaniu człowieka powstających w wyniku choroby lub uszkodzenia mózgu.
Nie mówi nam jeszcze, co dokładnie dzieje się w mózgu ani jaka choroba jest tego przyczyną. Opisuje natomiast konsekwencje tych zmian.
Światowa Organizacja Zdrowia definiuje demencję jako stan, w którym dochodzi do pogorszenia pamięci, myślenia i zdolności wykonywania codziennych czynności w wyniku różnych chorób uszkadzających mózg. Zmiany przekraczają to, czego można oczekiwać w wyniku zwykłego biologicznego starzenia się.
ICD-11 opisuje demencję jeszcze dokładniej. Mówi o znaczącym pogorszeniu funkcjonowania w co najmniej dwóch obszarach poznawczych w stosunku do wcześniejszych możliwości danej osoby. Mogą to być pamięć, uwaga, funkcje wykonawcze, język, zdolności wzrokowo-przestrzenne, tempo przetwarzania informacji, osąd czy poznanie społeczne. Zmiany są na tyle duże, że zaczynają wpływać na samodzielne funkcjonowanie w codziennym życiu.
To ostatnie jest bardzo ważne.
Człowiek może czasami zapomnieć nazwiska, szukać telefonu albo potrzebować więcej czasu, żeby przypomnieć sobie jakieś słowo. Samo występowanie takich sytuacji nie oznacza jeszcze demencji.
W demencji dochodzi do zmiany w stosunku do wcześniejszego sposobu funkcjonowania, która z czasem zaczyna utrudniać życie.
Demencja nie jest chorobą Alzheimera
Te dwa pojęcia są często używane zamiennie, ale nie oznaczają tego samego.
Choroba Alzheimera jest chorobą mózgu. Demencja jest zespołem objawów, który ta choroba może powodować.
Według WHO choroba Alzheimera odpowiada za około 60–70 procent przypadków demencji na świecie, ale nie jest jej jedyną przyczyną.
Demencję mogą powodować również choroby naczyniowe mózgu, choroba z ciałami Lewy’ego, zwyrodnienie czołowo-skroniowe, choroba Parkinsona i wiele innych schorzeń. Możliwe są także postacie mieszane, kiedy u jednej osoby współistnieje więcej niż jeden proces chorobowy — na przykład zmiany charakterystyczne dla choroby Alzheimera i jednocześnie uszkodzenia naczyniowe.
ICD-11 rozróżnia między innymi demencję spowodowaną chorobą Alzheimera, chorobami naczyniowymi mózgu, chorobą z ciałami Lewy’ego, zwyrodnieniem czołowo-skroniowym, substancjami psychoaktywnymi oraz demencję wynikającą z innych chorób, w tym choroby Parkinsona.
Dlatego sama informacja „osoba ma demencję” jest dopiero początkiem odpowiedzi.
Kolejnym pytaniem powinno być: co ją powoduje?
Nie każda demencja zaczyna się od zapominania
To jedno z najważniejszych nieporozumień dotyczących demencji.
Pamięć rzeczywiście jest często zaburzona, szczególnie w chorobie Alzheimera. Jednak inne choroby mogą zaczynać się zupełnie inaczej.
W otępieniu czołowo-skroniowym jednymi z pierwszych objawów mogą być zmiany osobowości, zachowania, empatii, kontroli impulsów albo języka. W otępieniu z ciałami Lewy’ego mogą pojawiać się między innymi zmienne zaburzenia uwagi, halucynacje wzrokowe, zaburzenia snu czy objawy ruchowe. W chorobach naczyniowych wyraźniejsze mogą być problemy z planowaniem, organizowaniem działania czy podejmowaniem decyzji.
Nawet polski portal Pacjent.gov.pl zwraca uwagę, że pierwszym objawem mogą być problemy ze wzrokiem lub mową, a nie z pamięcią.
Właśnie dlatego pytanie „ale przecież ona wszystko pamięta, więc jak może mieć demencję?” nie zawsze ma prostą odpowiedź.
Mózg nie odpowiada wyłącznie za pamięć.
Odpowiada również za język, ruch, orientację, uwagę, rozpoznawanie ludzi i przedmiotów, kontrolowanie impulsów, planowanie kolejnych kroków, interpretowanie tego, co widzimy i słyszymy, regulację emocji czy rozumienie sytuacji społecznych.
Choroba może początkowo zmieniać jeden z tych obszarów dużo wyraźniej niż pozostałe.
Demencja i neurodegeneracja nie są dokładnie tym samym
Te pojęcia również warto rozdzielić.
Neurodegeneracja oznacza proces stopniowego uszkadzania i utraty komórek oraz połączeń nerwowych. Choroba Alzheimera, choroba z ciałami Lewy’ego, zwyrodnienie czołowo-skroniowe czy choroba Parkinsona należą do chorób neurodegeneracyjnych.
Mogą one prowadzić do demencji.
Ale nie każda demencja wynika wyłącznie z procesu neurodegeneracyjnego. Przykładem jest otępienie naczyniowe związane z uszkodzeniem naczyń i ukrwienia mózgu. WHO wskazuje również inne możliwe przyczyny, między innymi udary, niektóre infekcje, szkodliwe używanie alkoholu, powtarzające się urazy mózgu czy niektóre niedobory żywieniowe.
Możliwe jest także współistnienie kilku procesów jednocześnie.
Dlatego mówiąc o „demencji”, opisujemy przede wszystkim efekt zmian zachodzących w mózgu i ich wpływ na funkcjonowanie człowieka, a nie jeden konkretny mechanizm biologiczny.
Demencja nie jest normalnym starzeniem się
Z wiekiem nasz mózg się zmienia.
Możemy potrzebować trochę więcej czasu, żeby przypomnieć sobie nazwisko. Wolniej przyswajać nową informację. Czasami wejść do pokoju i przez chwilę zastanawiać się, po co właściwie przyszliśmy.
Ale zdrowe starzenie się nie powinno powodować stopniowej utraty zdolności do samodzielnego funkcjonowania.
WHO bardzo wyraźnie podkreśla, że chociaż wiek jest najważniejszym znanym czynnikiem ryzyka demencji, demencja nie jest nieuniknioną ani prawidłową częścią starzenia się.
Podobnie ujmuje to Positive Approach to Care. PAC zwraca uwagę, że typowe starzenie może oznaczać pewne spowolnienie, ale nie powinno oznaczać utraty funkcji. Jednocześnie PAC przypomina, że samo zauważenie nietypowej zmiany również nie oznacza jeszcze demencji — jest raczej powodem, żeby zacząć szukać jej przyczyny.
Zmiana funkcjonowania nie zawsze oznacza demencję
To bardzo ważne szczególnie wtedy, gdy zmiana nastąpiła nagle.
Problemy z pamięcią, koncentracją, orientacją czy zachowaniem mogą pojawić się również z innych powodów.
Majaczenie, działania niepożądane leków, depresja, zaburzenia metaboliczne i hormonalne, infekcje czy niedobory niektórych witamin mogą powodować obraz przypominający zaburzenia poznawcze. Część z tych przyczyn może być przejściowa lub możliwa do leczenia.
Dlatego diagnozowanie demencji nie powinno polegać wyłącznie na wykonaniu krótkiego testu pamięci.
Trzeba zrozumieć, co się zmieniło, kiedy zaczęły się zmiany, jak szybko postępują, których obszarów funkcjonowania dotyczą i co może być ich przyczyną.
Jak na demencję patrzy Positive Approach to Care?
Positive Approach to Care, stworzone przez Teepę Snow, posługuje się przede wszystkim pojęciem zmieniającego się mózgu.
To podejście jest dla mnie szczególnie wartościowe, ponieważ nie zatrzymuje się na nazwie diagnozy.
Pyta raczej: co zmieniło się w mózgu tej konkretnej osoby, czego nie może już zrobić tak jak wcześniej, a jakie zdolności nadal ma i jak możemy pomóc jej z nich korzystać?
PAC przedstawia demencję jako szeroki „parasol”, pod którym znajduje się wiele różnych chorób i przyczyn zmian w mózgu. W swoim modelu edukacyjnym mówi również o czterech prawdach dotyczących „prawdziwych demencji”: zmianach obejmujących więcej niż jeden obszar mózgu, ich postępującym charakterze, przewlekłości oraz tym, że choroby prowadzące do demencji mogą ostatecznie skracać życie.
Warto jednak odróżnić tutaj model edukacyjny PAC od definicji diagnostycznej.
WHO i ICD obejmują terminem demencja zespoły mające różne przyczyny biologiczne i różny przebieg. Dlatego podczas diagnozy nadal trzeba ustalić, jaki proces chorobowy stoi za zmianami oraz czy występują dodatkowe, możliwe do leczenia czynniki.
To, co szczególnie warto zabrać z podejścia PAC, jest jednak bardzo zgodne ze współczesnym myśleniem o opiece:
diagnoza mówi nam, że mózg się zmienia. Nie mówi nam, że zniknął człowiek.
Nie wszystkie umiejętności znikają jednocześnie. Nie każda trudność oznacza brak rozumienia. Nie każde zachowanie jest świadomym wyborem.
Czasami osoba nie potrafi już wykonać zadania w taki sposób jak dawniej, ale może wykonać jego część. Może mieć trudność z językiem, ale nadal reagować na ton głosu. Może nie pamiętać naszego imienia, ale rozpoznawać poczucie bezpieczeństwa związane z naszą obecnością.
To właśnie zrozumienie zmian mózgu pozwala zamienić pytanie:
„Dlaczego ona to robi?”
na:
„Co jej mózg próbuje mi w tej chwili powiedzieć?”
Co właściwie oznacza diagnoza demencji?
Rozpoznanie demencji nie powinno kończyć diagnostyki.
Powinno być początkiem ustalania jej przyczyny.
W Polsce pierwszym miejscem, do którego można zgłosić się z niepokojącymi zmianami funkcjonowania, jest lekarz podstawowej opieki zdrowotnej. W razie potrzeby może skierować osobę do neurologa lub na dalszą diagnostykę. Można również zgłosić się bez skierowania do psychiatry.
Ma to znaczenie, ponieważ różne choroby wymagają różnego postępowania, a rozpoznanie przyczyny może wpływać na leczenie, dalszą diagnostykę, przewidywany przebieg choroby i sposób wspierania osoby.
W Polsce temat ten zaczyna być również traktowany coraz wyraźniej jako problem całego systemu ochrony zdrowia i pomocy społecznej. W grudniu 2025 roku Rada Ministrów przyjęła pierwszy Krajowy Program Działań wobec Chorób Otępiennych – politykę publiczną do roku 2030, którego realizację oficjalnie zainaugurowano we wrześniu 2026 roku. Program ma między innymi poprawić wczesne rozpoznawanie zaburzeń poznawczych, dostęp do diagnostyki i leczenia oraz wsparcie osób żyjących z demencją i ich bliskich.
Według informacji Rzecznika Praw Pacjenta w Polsce żyje obecnie około pół miliona osób z demencją.
Gdybym miała zamknąć demencję w jednej definicji
Demencja to nabyty zespół zmian wynikających z choroby lub uszkodzenia mózgu, powodujących istotne pogorszenie wcześniejszych zdolności poznawczych i wpływających na samodzielne funkcjonowanie człowieka.
Może dotyczyć pamięci, ale nie musi zaczynać się od pamięci.
Może wpływać na język, uwagę, orientację, planowanie, zachowanie, postrzeganie świata, relacje społeczne i wiele innych zdolności.
Nie jest jedną chorobą.
Nie jest synonimem choroby Alzheimera.
Nie jest również naturalnym skutkiem starzenia się.
A przede wszystkim — rozpoznanie demencji nie sprawia, że człowiek nagle staje się wyłącznie swoją chorobą.
Mózg się zmienia. Możliwości się zmieniają. Sposób komunikowania potrzeb może się zmieniać.
Ale nadal mamy przed sobą osobę z historią, przyzwyczajeniami, emocjami, potrzebą bezpieczeństwa, autonomii, bliskości i szacunku.
I właśnie od tego chciałabym zaczynać rozmowę o demencji na W Chwili.
Źródła wykorzystane przy przygotowaniu artykułu
WHO – Dementia, aktualizacja 3 lipca 2026; WHO – ICD-11, Neurocognitive disorders/Dementia; Ministerstwo Zdrowia i NFZ – Pacjent.gov.pl, To może być demencja oraz Program działań wobec chorób otępiennych; Ministerstwo Zdrowia i Centrum e-Zdrowia – informacje dotyczące wdrażania ICD-11 w Polsce; Polskie Towarzystwo Alzheimerowskie – materiały dotyczące diagnostyki chorób otępiennych, 2026; Positive Approach to Care/Teepa Snow – About Dementia, Four Truths of Dementia, GEMS Brain Change Model; Alzheimer’s Society – What is dementia?; National Institute on Aging – materiały dotyczące zaburzeń pamięci i diagnostyki różnicowej.
